redakcja@top25snuff.com
gg: 5100723
fbde5237d004e87f1b284f362bfe6a35.jpg

London Brown Hot

FilekFilek   Sierpień 10, 2010  
 
0.0
 
3.8 (1)
5890   0   0   0   0   1
 

SG

Recenzje użytkowników

1 reviews

Ocena ogólna 
 
3.8
Ocena smaku 
 
3.5  (1)
Ocena opakowania 
 
5.0  (1)
To write a review please register or
Ocena ogólna 
 
3.8
Ocena smaku 
 
3.5
Ocena opakowania 
 
5.0

Jesień

London Brown trafił w moje ręce wraz z inną, podobną tabaką Samuela Gawitha - Black Rappee. Skojarzenia są nieprzypadkowe, ponieważ London Brown jest kolejnym krokiem, krokiem w głąb rubieży tabacznego świata. Obydwie tabaki są czarne, wilgotne o gruboziarnistej fakturze. London Brown nie jest kleista ale zbija się w niewielkie, łatwe do rozbicia grudki. Sprawiają one trochę problemów podczas zażywania, ponieważ potrafią wypaść z nosa już po wciągnięciu. Aromat wydobywający się z samuelowskiej puszki przed zażyciem jest chyba ciekawszy od tego, co możemy poczuć po zażyciu. Zapach spalenizny jest słaby, za to wyraźnie czuć ciężką, ziemistą woń zbutwiałych liści. Smak jest bardzo prosty - gorzki. Główne skojarzenia to spalenizna i węgiel, choć ziemisty aromat liści też jest obecny. To już nie jest schmalzlerowa wędzonka ani dębowy dym latakii, to zapach pogorzeliska. Smak tej tabaki zmienia się wraz z porą roku, a najlepiej smakuje właśnie teraz, jesienią, gdy chłodne mgły przesiąkają zapachem dymu z kominów i palonych liści. Może to tylko kwestia temperatury i wilgotności powietrza, a może obecności właściwych punktów odniesienia dla naszych wrażeń? Tak czy inaczej, zażywając tą tabakę latem lub wiosną z trudem znajdywałem właściwe słowa do jej opisania, poza "spalenizną".
Metalową, 25-gramową puszkę jak zwykle oceniam na 5. Najlepsza tabakiera fabryczna - mocna, szczelna i duża. No i można zażywać szczyptą. Czego chcieć więcej?

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
+ bardzo nietypowy i wyszukany smak
+ rarytas dla wytrawnych miłośników tabaki
Minusy Tabaki
- zdecydowanie nie dla początkujących
- nie nadaje się do częstego zażywania
- mnie nie zachwyciła
- jeśli masz już Black Rappee to odpuść sobie London Brown
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
e-max.it: your social media marketing partner